Pasta Jajeczna, z babskiego wieczorku u Ani

Zaczęło się od tego, że jak byłam już na ostatnich „Basiowych” nogach  zachciało mi się babskiego wieczoru więc odwiedziłam wraz z Kasią Ż. Anię H. Tak się jakoś potoczyło, że na kolację przyplątał się mój Mąż, no i mogłoby się wydawać, że już po babskim wieczorze. Trochę racja, bo od dziewczyn nie dało się za bardzo powyciągać już sercowych nowinek, ale za to przeanalizowaliśmy we czwórkę wszystkie etapy porodu, łącznie z przygotowaniem, symptomami i rekonwalescencją poporodową. Kasia studiująca medycynę wprost rozpływała się z zachwytu nad wiedzą przyszłego Tatusia 🙂

Ale do czego zmierzam.

Na kolację zrobiłyśmy m.in. PASTĘ JAJECZNĄ. Taką, jaką miała w zwyczaju robić Babcia Ani. Zakochałam się w tej paście i zaczęłam eksperymentować. I oto ona, banalnie prosta, a przepyszna:

POTRZEBUJEMY:

  • 4 jajka ugotowane na twardo
  • 2 łyżki majonezu (lub więcej jeśli ktoś lubi „bardziej majonezowe”)
  • Kopiasta łyżka gęstego jogurtu/śmietany
  • 10 dag startego na drobnych oczkach sera żółtego o intensywnym smaku (np. cheddar)
  • Sól, pieprz do smaku
  • Szczypiorek (pół pęczka) lub w razie braku mała cebula

AKCJA!

Jajka kroimy w drobną kosteczkę, mieszamy ze startym serem. W osobnym kubku mieszamy majonez, jogurt i przyprawy, następnie powstały sos wylewamy na jajka z serem. Dodajemy posiekany szczypiorek/cebulkę i mieszamy do połączenia wszystkich składników.

Najlepiej smakuje ze świeżą chrupiącą bułeczką!

Chleb wieloziarnisty, niezawodny

Znów w temacie wypieków śniadaniowych… tym razem CHLEB! Przepis znaleziony na blogu Moje Wypieki, zmodyfikowany by powstał z niego jeden solidny bochenek chleba 🙂 W mojej wersji więcej ziaren, taki nam bardzo smakuje! Gdy nie mam pewnych ziaren to po prostu dodaję więcej innych. Zadziwiające jest to, że ten chleb za każdym razem wychodzi troszkę inny, jednak niezmiennie dłuuugo pozostaje świeży, a jego skórka chrupiąca.

POTRZEBUJEMY:

  • 1/2 kg mąki krupczatki
  • 1 płaska łyżka soli
  • 1 łyżka cukru
  • 1/2 szklanki otrębów pszennych/owsianych/żytnich
  • 5 łyżek siemienia lnianego
  • 5 łyżek słonecznika
  • 2 łyżki pestek dyni
  • 1 łyżka czarnuszki
  • 1/2 litra wody
  • 20 g świeżych drożdży

AKCJA!

Mąkę przesiewamy, dodajemy cukier, sól, otręby i ziarna. Na wierzch kruszymy drożdże. Mieszamy wszystko łyżką, zalewamy wodą, po czym mieszamy do połączenia. Odstawiamy na 20-30 min do wyrośnięcia. Następnie przez chwilę energicznie mieszamy łyżką, wykładamy do keksówki (u mnie wymiary ok. 11×22 cm – chleb jest wysoki) wysmarowanej tłuszczem i odstawiamy na 15 min. do ponownego wyrośnięcia. Po tym czasie wkładamy do nagrzanego do 200 stopni piekarnika i pieczemy 50-60 min. Po upieczeniu polecam wyjąć z formy i studzić na kratce, by skórka nie namokła i pozostała chrupiąca. Po wystudzeniu przechowują go z reguły w keksówce przykrytej ściereczką.

Smacznego!

Chrupiące bułki śniadaniowe, najprostrze

Witajcie! Tak, bardzo dawno nie pochwaliłam się żadnym przepisem, co mój Mąż nazwie klasycznym lenistwem/brakiem zorganizowania albo po prostu całkowitym oddaniem się roli Mamusi, którą teraz jestem. Basia postanowiła zrobić nam psikus i wyskoczyła z brzucha 2 tygodnie wcześniej, a potem… potem minęło 5 minut i patrzę, że już mamy 10 marca 2017.

Nie myślcie, że nie piekę. Ooooj, piekę dużo. Od dnia wyjścia ze szpitala. Nic tak nie działa na początkującą zestresowaną Mamusię jak gorący piekarnik. Zatem postaram się systematycznie odtwarzać wszystko, co do tej pory wykombinowałam.

A dziś będą BUŁKI! W sam raz na jutrzejsze śniadanie.

Przepis podpatrzony tutaj: http://www.bistromama.pl/2013/01/domowe-buki-pszenne.html z tą różnicą, że zabrakło mi trochę składników, więc wyszła wersja „po mojemu”.

POTRZEBUJEMY:

  •  310 g mąki
  •  3/4 szklanki ciepłej wody
  • 20 g świeżych drożdży
  • 2 łyżki oliwy bądź oleju
  • Płaską łyżeczkę soli
  • 1/2 łyżeczki cukru

AKCJA!

Przygotowujemy rozczyn (jak do pizzy) –  w wodzie rozpuszczamy drożdże, dodajemy cukier, łyżkę mąki mieszamy i zostawiamy pod przykryciem aż drożdże się „napuszą”, urosną). W tym czasie przesiewamy mąkę, dodajemy sól. Następnie łączymy mąkę z rozczynem i wyrabiamy aż uzyskamy elastyczne ciasto. Odkładamy do oprószonej mąką miski, przykrywamy ściereczką i zostawiamy na 15-20 min.  do wyrośnięcia).

Po tym czasie wyrabiamy krótko ciasto i dzielimy na 4 części (lub 6-8 jeśli chcemy uzyskać mniejsze bułki). Wyrabiamy bułki, kładziemy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia, smarujemy wodą, posypujemy mąką, robimy rozcięcie ostrym nożem i pozwalamy im rosnąć przez 15-30 min. Rozgrzewamy piekarnik do 190 stopni. Pieczemy 20-25 min. aż bułki będą złociste.

Polecam jeszcze na ciepło, z samym masłem! 🙂